Formuła 1: Grand Prix USA

Obecny sezon Formuły 1 powoli dobiega końca. Jesteśmy coraz bliżej finalnych rozstrzygnięć i być może już podczas najbliższego Grand Prix, które odbędzie 03 listopada się na torze w Austin w stanie Teksas, USA, wyłoniony zostanie nowy mistrz świata. Najbliżej zdobycia tytułu jest oczywiście Lewis Hamilton, dla którego może to być już szósty tytuł mistrza świata. Będzie wówczas samodzielnym wiceliderem tabeli wszech czasów i będzie miał o zaledwie jeden punkt mniej od legendarnego Michaela Schumachera.

Hamiltonowi zagrozić może tylko jeden kierowca – jego kolega z Mercedesa Valtteri Bottas. Fin traci jednak do swojego partnera aż 74 oczka, a do zdobycia w trzech ostatnich wyścigach pozostało zaledwie 78 punktów… Niemniej, nie wypada, póki co dzielić skóry na niedźwiedziu. Świat sportu widział najróżniejsze sensacje, więc póki Brytyjczyk nie zdobędzie wymaganej liczby punktów, sprawa tytułu mistrzowskiego pozostaje otwarta. Trzeba jednak przyznać, że w obecnej formie raczej nikt nie da sobie odebrać tytułu.

Fani sportów motorowych nad Wisłą kibicować będą Robertowi Kubicy, który z całą pewnością będzie chciał zakończyć sezon z lepszym dorobkiem niż dotychczasowy jeden punkt. Pozostaje mieć nadzieję, że mimo nie najlepszego sprzętu, naszemu jedynakowi w F1 uda się jeszcze udowodnić swoją wartość jako kierowca wyścigowy i ostatecznie uda mu się wywalczyć miejsce w innym teamie na przyszły sezon. Niestety, mimo iż Robert posiada doskonałe zaplecze w postaci firmy Orlen, bardzo trudno będzie mu załapać się na coś więcej niż rola kierowcy testowego, tudzież trzeciego zawodnika w zespole.

Z Robertem Kubicą w stawce, czy też bez niego, Formuła 1 pozostaje niezwykle ciekawą dyscypliną, która przyciąga na tory i przed telewizory widownię z całego świata. Niemniej, kochający Nascar Amerykanie w dalszym ciągu nie są do końca przekonani do tej dyscypliny. Czy najbliższy wyścig na torze Circuit of Americas w Austin zmieni ten stan rzeczy? Dowiemy się już niedługo. Póki co sprawdźmy czego możemy spodziewać się podczas GP USA w pierwszy weekend listopada. 

Formuła 1: Grand Prix USA – kursy bukmacherskie

Naszą analizę zaczynamy od zestawienia kursów na wygraną poszczególnych zawodników.

ZawodnikKurs na wygranąBukmacher
L. Hamilton2,85Fortuna/STS/LVBET
C. Leclerc3,0STS/Milenium/LVBET/forBET/eWinner
S. Vettel4,50STS/Milenium/LVBET
M. Verstappen6,0STS
V. Bottas10,0STS/LVBET
R. Kubica5000,0Fortuna

Zdaniem legalnych bukmacherów online, największe szanse na triumf podczas Grand Prix USA mają Lewis Hamilton z Mercedesa oraz kierowcy Ferrari – Charles Leclerc i Sebastian Vettel. Brytyjczyk jest o krok od zdobycia kolejnego tytułu mistrzowskiego i z pewnością chciałby dorzucić do niego wygraną na torze w Austin. Z kolei kierowcy włoskiego teamu w ostatnim czasie zniwelowali nieco dystans do Mercedesa i w końcówce sezonu coraz częściej nawiązują walkę z największymi rywalami. Uwagę przyciąga także kurs na Roberta Kubicę, jednak zakład na niego należy raczej traktować w kategorii ciekawostki, gdyż w przypadku polskiego kierowcy każdy zdobyty punkt byłby ogromną niespodzianką.

Obstawiaj wyścigi najszybszych kierowców świata w Fortunie

Formuła 1 należy bez wątpienia do najbardziej emocjonujących dyscyplin na świecie. Jeśli i Ty pasjonujesz się tym sportem i chciałbyś zacząć zarabiać na swojej wiedzy, to polecamy Ci usługi legalnych bukmacherów online, np. Fortuny. Jest to jeden z najdłużej działających bukmacherów w naszym kraju, który wyróżnia się bogatą ofertą i wysokimi kursami. Poza tym, będziesz miał okazję, by skorzystać na wysokim bonusie powitalnym oraz szeregu innych korzyści, na czele z kodami promocyjnymi, dzięki którym zwiększysz wartość środków promocyjnych!

Formuła 1: Grand Prix Stanów Zjednoczonych – faworyci

Sprawdźmy, którzy kierowcy mają największe szanse na triumf w wyścigu na torze Circuit of Americas.

Lewis Hamilton

34-latek jest o krok od zdobycia szóstego tytułu mistrza Formuły 1, dzięki czemu stałby się drugim najbardziej utytułowanym kierowcą w historii i byłby o krok od wyrównania rekordu Michaela Schumachera. Brytyjczyk uzbierał do tej pory 363 punkty i do zdobycia kolejnego mistrzostwa brakuje mu zaledwie 4 oczek. Tylko kataklizm mógłby odebrać tytuł, tym bardziej, że podczas ostatniego Grand Prix w Meksyku okazał się najlepszy. Ponadto, Lewisowi Hamiltonowi tor w Austin wydaje się bardzo pasować – triumfował tu 6 razy co jest rekordem wśród kierowców F1 i to właśnie on będzie faworytem do zwycięstwa podczas niedzielnego wyścigu.

Kurs na wygraną Lewisa Hamiltona: 2,85 @Fortuna @STS @LVBET

Charles Leclerc

Niesamowity Monakijczyk, dla którego jest to drugi sezon w Królowej Sportów Motorowych, będzie chciał powalczyć o trzeci triumf w tegorocznym cyklu Grand Prix. Jego rewelacyjna postawa zachwyciła wielu ekspertów, którzy widzą w nim potencjalnego kandydata na mistrza świata F1 w kolejnych latach. Mimo iż nie ma już szans na wygranie klasyfikacji generalnej, to będzie chciał umocnić się na trzeciej pozycji, a być może nawet zbliżyć się do drugiego Valtteriego Bottasa. W ubiegłym roku Monakijczyk jadący wówczas w barwach Saubera nie zdołał ukończyć wyścigu. W tym sezonie bukmacherzy widzą go tutaj jako jednego z głównych faworytów do triumfu.

Kurs na wygraną Charlesa Leclerca: 3,0 @STS @Milenium @LVBET @forBET @eWinner

Sebastian Vettel

Czterokrotny mistrz świata w barwach Red Bulla, w ostatnich sezonach regularnie kończy sezon za plecami kierowców Mercedesa. Obecny sezon jest jednak dla niego wyjątkowo nieudany – na chwilę obecną zajmuje czwarte miejsce w generalce, nie tylko za kierowcami niemieckiego teamu, ale również swojego kolegi z zespołu, Charlesa Leclerca. Niemniej, Vettel pod koniec sezonu wydaje się wybudzać z letargu, o czym świadczy wygrana podczas nocnego wyścigu w Singapurze i dwa drugie miejsca w ostatnich dwóch wyścigach – w Rosji i Japonii. Póki co uzbierał 230 punktów i traci jedynie 6 oczek do Leclerca. Czy zdoła odebrać mu miejsce na podium? Ewentualna wygrana w USA na pewno, by go do tego zbliżyła, jednak tor w Austin chyba nie do końca mu odpowiada…

Kurs na wygraną Sebastiana Vetella: 4,50 @STS @Milenium @LVBET

Valtteri Bottas

Niesamowicie szybki Fin, po bardzo udanym początku sezonu, w jego drugiej części wyraźnie spuścił z tonu, przez co stracił spory dystans do kolegi z zespołu, Lewisa Hamiltona. Pod koniec sezonu złapał jednak drugi oddech i znowu zachwyca fanów sportów motorowych na całym świecie – wygrał w Grand Prix Japonii, a w Rosji i Meksyku udało mu się stanąć na podium. Teraz czeka go jednak o wiele większe wyzwanie, ponieważ w swoich dotychczasowych startach nie kończył wyścigu w Austin wyżej niż na 5 miejscu. Bottas jako jedyny zawodnik w stawce ma jeszcze matematyczne szanse, by doścignąć Lewisa Hamiltona, jednak najpewniej skupi się na utrzymaniu drugiego miejsca w klasyfikacji. Przy okazji chciałby zapewne zaliczyć najlepszy występ w historii startów w USA.

Kurs na wygraną Valtteriego Bottasa: 10,0 @STS @LVBET 

Robert Kubica

Na koniec kilka słów o naszym rodaku. Mimo iż sam powrót Kubicy do Formuły 1 należy uznać za ogromny sukces, to jednak chyba nie tak wyobrażał sobie współpracę z teamem Williamsa. Polak cały czas narzekał na jakość montowanych w jego bolidzie części oraz na to, że jego kolega z teamu, George Russel, miał być rzekomo faworyzowany. Nie powinno więc dziwić, że po sezonie obydwie strony zakończą współpracę. Fanom polskiego kierowcy pozostaje liczyć na to, że w przyszłym sezonie po raz kolejny zobaczą go w stawce najszybszych kierowców świata. Gdzie dokładnie? Tego jeszcze nie wiemy, jednak dużo mówi się o współpracy z teamem Haas lub Alfa Romeo. Z kolei zakład na ewentualną wygraną Roberta w Grand Prix USA należy traktować raczej w kategorii ciekawostki niż poważnego typowania.

Kurs na wygraną Roberta Kubicy: 5000,0 @Fortuna 

Nasz typ:

Wygrana L. Hamiltona po kursie 2,85 @Fortuna @STS @LVBET